nagłówek
szukaj: szukaj w internecie
Actionette – feminizm tańczący
fot: tornatore/CC

Actionette – feminizm tańczący

  A A A
 

Sparrow twierdzi, że oprócz zabawy, nadszedł już czas, aby dziewczęta, tańcząc razem poczuły się trochę jak żeński gang. Dodaje, że wobec dużej liczby męskich zespołów, występujących w klubach, kobiece trupy pomogą nieco zniwelować dysproporcje. Actionette, tak jak inne podobne grupy, otwarcie manifestują swój feminizm. Tancerkami są dziewczęta, które odgrywają tylko kobiece role (wyjątek zarezerwowano dla Elvisa). Podczas występu bardzo często także Dj`ami są kobiety.

Wieczne nastolatki

Celem grupy nie są jakieś konkretne aspiracje. Wszystko co robią wynika z miłości do tańca, muzyki i przebierania się. Sara Todd w wywiadach podkreśla, że chcą być trochę jak dorastające nastolatki. Ich aranżacje mają przypominać harce dziewcząt na placach zabaw. W działaniach Actionette jest pewna przewrotność. W przeciwieństwie do zwykłych grup tańczących go-go, tancerki nie zamierzają kokietować mężczyzn. Jak same mówią, chodzi o to, aby każda kobieta, patrząc na nie, mogła stwierdzić – to fajne, ja też tak mogę. Poza tym, nikogo nie odrzucają z powodu jego wzrostu lub wagi.

Wypowiedź jednej z tancerek stanowi świetne podsumowanie. „Kiedy zaczynaliśmy chodziło o zabawę wśród przyjaciółek. Wszystko robimy same, bez żadnych mężczyzn, i to jest wspaniałe. Nasze działania budują zaufanie, sprawiają, że jesteśmy zdrowsze, i pozwalają słuchać wielokrotnie naszych ulubionych piosenek. Ponadto uczymy się jak współpracować z trudnymi ludźmi, oraz jak zaplanować własną karierę. Nic lepszego nie mogło nas spotkać”.

Artur Olejniczak


oceń
0
0
Podziel się


Opinie (3)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
płotka [2010-01-29 10:49]

niech od razu powiedza, ze
lubią dobrą zabawe, a nie podczepiaja sobie ideologie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Prekursor [2010-01-29 10:17]

Bachanalia
Prymitywne machanie kończynami w takt werbla to potwornie nudne bez pokazania sempiterny. Wstyd coś tak banalnego nazywać tańcem. W tym pseudoartystycznym pokazie chodzi tylko o epatowanie mężczyzn drugorzedowymi cechami płciowymi co ze względu na istniejącą szczególnie w młodych organizmach burzę hormonów daje niezłą kasiorę. Ale na Boga to nie ma nic wspólnego z artyzmem! Jest to tylko zaspokajanie najnizszych instynktów a panie wykonujące ten popis to zawoalowane prostytutki.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź