nagłówek
szukaj: szukaj w internecie
Actionette – feminizm tańczący
fot: tornatore/CC

Actionette – feminizm tańczący

  A A A
 

Taniec go-go i dziewczęta noszące ostry makijaż oraz kostiumy stewardess, a do tego odpowiednia muzyka z lat 60. Brzmi nieźle, jednak nie tylko o dobrą zabawę tutaj chodzi. Kobieca trupa Actionette postanowiła zamanifestować swój feminizm przy pomocy tańca, łącząc w ten sposób przyjemne z pożytecznym.

Kiedy osiem lat temu Actionette rozpoczęły swoją działalność, ludzie podczas ich występu wydawali się nieco zakłopotani. Jedna z tancerek w wywiadzie wspominała, że publiczność najwyraźniej spodziewała się stripiserek, z czego zdały sobie sprawę dopiero po pokazie. Dziewczęta jednak zawsze potrafią zjednać sobie publikę przekonaną, że za chwilę zaczną się rozbierać. Trupa składa się z 12 tancerek – amatorek, które występują w klubach nocnych, oraz podczas różnych wydarzeń artystycznych. Jak same mówią, nie występują dla zysku, czasami tańczą za darmo, lecz zawsze chodzi głównie o dobrą zabawę.

Kult lat 60.

Zwykle ubrane są w stroje stewardess z lat 60., wysokie zapinane białe botki, oraz noszą wyrazisty makijaż. Tańczą do hitów, oczywiście z lat 60., takich jak „Needle in the Haystack” zespołu Velvelettes, czy „Have Love Will Travel” z repertuaru Thee Headcoatees. Tancerki starają się unikać stereotypów związanych z wyglądem – różnią się od siebie wzrostem i sylwetkami.

Pomysł na założenie Actionette powstał, gdy siostry Sara i Sue Todd, podczas wizyty w Las Vegas, zobaczyły występ Devil – Ettes. Grupa ta, pochodząca z San Francisko, składająca się tylko z kobiet, wyglądała jak oryginalny zespół z lat 60. tańczący go-go. Jedyną różnicą było to, że część tancerek prezentowała widoczną nadwagę.

Nieustająca zabawa

Siostry Todd postanowiły pójść tym śladem, i po powrocie do Anglii założyły własną grupę. To, co spaja członkinie Actionette, to zabawa w gronie przyjaciół, oraz, jak same podkreślają, nieustanne przebieranie się i atmosfera happeningu.

Na tym się jednak nie kończy. Jedna z byłych Actionettes, Delia Sparrow, założyła własny zespół – Panther girls. Grupa ta składa się także z dwunastu dziewcząt, które w swoich aranżacjach stylizują się na kobiecą trupę z lat 70. – Legs and Co. Pantery nie stronią też od klimatu lat 60., jednak to co je odróżnia od poprzedniczek, to nieco futurystyczne stroje.


oceń
0
0
Podziel się


Opinie (3)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Ocena: 0 [0]
płotka [2010-01-29 10:49]

niech od razu powiedza, ze
lubią dobrą zabawe, a nie podczepiaja sobie ideologie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Prekursor [2010-01-29 10:17]

Bachanalia
Prymitywne machanie kończynami w takt werbla to potwornie nudne bez pokazania sempiterny. Wstyd coś tak banalnego nazywać tańcem. W tym pseudoartystycznym pokazie chodzi tylko o epatowanie mężczyzn drugorzedowymi cechami płciowymi co ze względu na istniejącą szczególnie w młodych organizmach burzę hormonów daje niezłą kasiorę. Ale na Boga to nie ma nic wspólnego z artyzmem! Jest to tylko zaspokajanie najnizszych instynktów a panie wykonujące ten popis to zawoalowane prostytutki.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź